• Wpisów: 9026
  • Średnio co: 7 godzin
  • Ostatni wpis: wczoraj, 22:08
  • Licznik odwiedzin: 2 398 305 / 2968 dni
 
czytaczka
 
Wpis specjalnie na życzenie Grzegorza.

*Czym jest henna?*
To farba roślinna, która barwi włosy. Jest to dokładniej barwnik uzyskiwany z lawsonii bezbronnej. Nałożona na włosy pokrywa je twardniejącą warstwą ochronną, zapewnia trwałość i pogrubia.

*Po co mi henna?*
Hennę stosuje się o zabarwienia włosów na brwiach i rzęsach.

Aktualnie jej nie stosuję (mam włosy miedziano-rude), ale wcześniej przy ciemnych włosach miałam wrażenie, że moja twarz nie ma wyrazu i przyciemniałam brwi henną.


*Jakie są rodzaje henny w sklepach?*
1. Henna w proszku. Dodajemy do niej wodę utlenioną. Najmocniejsza i trudna do usunięcia w przypadku złego nałożenia na skórę pod brwi (nigdy nie zapomnę pierwszych zajęć z nakładania henny w szkole kosmetycznej, dziewczyny zaryzykowały i nie znając skutków użycia henny w proszku nałożyły takową biednej blondynce, brwi wyglądały jakby ktoś je namalował węglem).

DSCF7325.JPG


2. Żelowa henna - droższa. Łatwa w aplikacji, osobiście nie dodaję do niej wody utlenionej. Efekt delikatny i subtelny.
DSCF7329.JPG


3. Henna w kremie - tańsza.
DSCF7330.JPG



Do testów wybrałam nr 3, tańszą hennę w kremie. W opakowaniu był aktywator, patyczek gdzieś się zawieruszył.

Tak naprawdę wszystko, co należy zrobić, jest napisane na ulotce i na opakowaniu.
237_FUJI6.jpg


Mieszamy ociupinkę henny w kremie z kilkoma kroplami wody utlenionej. Jeżeli nie mamy odpowiedniego "mieszacza", możemy użyć patyczków do szaszłyków :)
237_FUJI8.jpg

Zabezpieczenie skóry.
Żeby nie narobić sobie szkody polecam zabezpieczyć skórę nad i pod brwiami wazeliną kosmetyczną.
237_FUJI7.jpg


Robię to tylko dla Was (bo aktualny kolor brwi mi odpowiada), żebyście zobaczyły różnicę przed i po i stopień zafarbowania skóry.

Henna ma zabarwić włoski na pożądany kolor i m.in. dostosować go do koloru włosów.

Łuk brwiowy zaczynamy malować od jednej wybranej brwi (w szkole była mowa o lewej, ale ja robię jak mi wygodniej), od najwyższego punktu, nadając mu odpowiednią długość i kształt. Następnie przechodzimy do malowania punktu początkowego, czyli nasady. Pamiętamy, że brew u nasady jest najgrubsza. Kształt brwi powinno się rysować ruchem ciągłym.
237_FUJI5.jpg

Trzymamy hennę na skórze od 5-10 minut (jeżeli potrzymamy powyżej 10 minut otrzymamy bardzo intensywny kolor).
Po upływie odpowiedniego czasu wacikiem nasączonym wodą zmywamy hennę z brwi.
Początkowy efekt może być karykaturalny (bo henna pofarbowała nam mocno skórę).
DSCF7391.JPG


*Oj, wyjechała i nałożyła niedokładnie. Haha! Widać, że to jest narysowane!*
To, że henna wyszła mi zbyt ciemna i pofarbowała mocno skórę pod brwiami to nie koniec świata. Wystarczy iść do łazienki, nabrać na wacik wodę z mydłem i trzeć brwi, aż henna zejdzie ze skóry (henna ze skóry pod brwiami ściera się naturalnie, np. przy codziennym myciu twarzy żelami, przy demakijażu, po 24 h nie było widać u mnie henny na skórze, za to ciemny kolor brwi pozostał).

(dlaczego rzęsy wyglądają na wytuszowane? bo przeczesałam je starą szczoteczką od tuszu zanurzoną w resztce henny :) ciii, tak się robić nie powinno :) )
DSCF7452-001.JPG

Uwaga! Tak intensywnie wychodzi jedynie ciemna, tania henna.
Jeżeli chcecie zabarwić włoski na brwiach i nie mieć problemu ze skórą polecam wielokrotnie przeze mnie przetestowaną hennę w kremie z firmy RefectoCil,

*Co warto wiedzieć przed pierwszym robieniem henny?*
Ten zabieg jest tani, gdzieś w okolicach 10 zł w salonach kosmetycznych. Jeżeli miałabym coś poradzić, to *pójście do profesjonalistki*. Zobaczycie, jaką hennę Wam dobierze (grafitowa, szara, czarna) i już będziecie wiedziały jaką sobie kupić do domu, na własny użytek (wiadomo, że blondynki nie zrobią sobie czarnej henny, a brunetki nie nałożą szarości na krótko).
Mogę powiedzieć z autopsji, że pierwszy raz może być szokujący, po zabiegu widzimy w lustrze jakby inną twarz (co potwierdza, że zmiana koloru i kształtu brwi robi kolosalną różnicę w odbiorze naszej osoby przez innych).

Druga sprawa to *wszelkie uszkodzenia naskórka* - czekamy, aż nam się zagoją, nie pogarszamy sprawy babraniem henną przy zmianach skórnych.

Po trzecie i ostatnie - jeżeli robicie hennę po raz pierwszy, proszę, zróbcie sobie *próbę uczuleniową* dzień przed aplikacją za uchem, na ramieniu, na plecach (nałóżcie troszkę henny, zaklejcie plastrem na 24h, potem to zdejmijcie, jeżeli wystąpiło jakieś zaczerwienienie, zmiana - już wiecie, że henna odpada).


Ps. Po hennie można się pokusić o regulację brwi.
Ps 2. Przy sporządzaniu tego wpisu korzystałam z książki "Kosmetyka stosowana" Joanny Dylewskiej-Grzelakowskiej. Książkę polecam gorąco, to moja "biblia kosmetyczki".

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Na ostatnim zdjęciu wyglądasz jak 18-latka! :D
     
  •  
     
    Książka rewelacyjna również z niej korzystam, jest jeszcze jakby druga wersja to samo wydawnictwo nazywa się Kosmetologia Podstawy Magdalena Kaniewska :) Ja z henną polubiłam się w końcu kiedy nauczyłam się jej w szkole, z natury jestem blondynką średnią, miałam ciemne farbowane prawie czarne włosy i blond brwi a teraz po problemie nie wyglądam dziwnie, a i sama sobie tą hennę robię, nic trudnego z domyciem skóry problemów brak :)
    P.S. Często korzystam z przepisów podanych przez Ciebie jedzenie wychodzi rewelacyjnie, męskie podniebienie zadowolone, a Twoje zdjęcia jedzenia, aż ślinka cieknie :) Polecam Twoje przepisy komu się da wraz z mężem :)
     
  •  
     
    @Nie mów do mnie Mała: nie powinno, a jak wyjdą węgle nie daj Boże, to bierzesz płatek kosmetyczny, nasączasz wodą, dodajesz trochę mydła w płynie i trzesz do skutku (aż ze skóry zmyjesz hennę = zetrzesz warstwę naskórka)

    dasz radę!
     
  •  
     
    o ja! dziekuje bardzo Gosiu! ja z reguly chodze do kosmetyczki ale chyba w koncu  chyba pokusze sie zeby sprobowac samej, jak zrobie brazem to nie powinno wyjsc tak zle.
     
  •  
     
    Ja robię henna żelową, kolor brązowy, muszę kupić jasny brąz, ale nakładam i zmywam, bo na moich brwiach tak szybko łapie kolor, że mam aż czarne jak zostawię z z 2 minuty.
     
  •  
     
    @D. <3: Oj, to już kupuj kakao :D (bo się uczy zwyczajowo na proszku z kakao właśnie)
     
  •  
     
    @Emilia Sensimillia: Bo jest kolejność i odpowiedni sposób nakładania henny na rzęsy, dokładniejszy, z zabezpieczeniem powiek itp.

    Mniej więcej taki: www.monikarta.strefa.pl/hennnnnnna.jpg

    Mi się, z lenistwa, nie chciało wycinać płatków, ani zabezpieczać wazeliną powiek.
     
  •  
     
    czemu nie powinno się robić tak rzęs henną jak napisałaś ?
     
  •  
     
    Mnie niedługo czeka nauka nakładania henny w szkole kosmetycznej- czuje że będzie niezły ubaw :D
     
  •  
     
    Hennę zaczęłam używać przed latem, żeby nie bawić się w malowanie brwi. Zmieszałam grafit z czarnym i mimo, że trzymałam dość długo, bo około 15 minut, to musiałam powtórzyć, bo nie chwyciło mi dobrze. Wg mnie lepsza do rozrabiania henna w proszku. Ale wiem, że nigdy więcej nie sięgnę po kredkę itp, tylko henna :)
     
  •  
     
    @Panna Magda Kreuje- DIY: też się bałam, przez 24 lata nie używałam :)
    Jeżeli chcesz się przekonać idź do kosmetyczki, powiedz, że chcesz efekt delikatny i np. regulację po. Obserwuj, co kobieta robi po kolei, pytaj o hennę, której używa. A potem już w domu próbuj sama :)
     
  •  
     
     
  •  
     
    @PtasiaŻona: niedługo będą ciemniejsze, miesiąc muszę znieść w blondo-miedziano-bordowych
     
  •  
     
    Nie mogę się przyzwyczaić do Ciebie w jaśniejszych włoskach :) A henna wyszła super!
     
  •  
     
    ja się tej henny jednak lękam :/ widziałam zbyt wiele spartolonych krzaczorów po hennie ;)
     
  •  
     
    ja pmeitam swoja pierwsza przygode :D az napisałam o tym na blogu hahaha :D ale wacikz  tonikiem albo z cytryna i tarcie pomagaja :P
    ja uzywam w proszku :)
     
  •  
     
    @rokiowca: ja mam ciemne rzęsy naturalnie, dlatego u mnie nie ma sensu robienia henny
     
  •  
     
    @* Żmija Niczyja *: Pierwszy raz jest szokujący, sama tego doświadczyłam, chociaż moja siostra robiła mi kolorem grafitowym. Przez kilka dni widziałam kolosalną różnicę, natomiast ona nie. Chyba tylko właściciel twarzy musi się na nowo przyzwyczaić.
     
  •  
     
    @ANIA G.: jeżeli powyjeżdzasz, to 15 minut tarcia skóry i nie ma śladu po hennie na skórze. Łatwo się zmywa (ta w żelu!)
     
  •  
     
    Ja hennę tylko na rzęsy. Kiedyś kosmetyczka przed studniówką zrobiła mi hennę całą. Jak weszłam do domu babcia omal zawalu nie dostała. :D Nie dość, że miałam czarne jak węgiel  brwi to jeszcze efekt pandy.
     
  •  
     
    jakze precyzyjnie opisane :) kiedys robilam henne i nie widzialam wielkich efektow tak wiec wole kredke i cienie specjalnie przeznaczone do tego typu pielegnacji :)
     
  •  
     
    swietny instruktaż !
    ja raz robilam henne w gabinecie profesjonalnym i wyszłam wyglądając jak MScisław Gniewomir ze zrosnietymi brwiami :P trzy dni mam wrzenie ze myłam je bez przerwy, a potem sie przyzwyczaiłam
     
  •  
     
    ja codziennie nakładam cień :/ i fakt jest z tym pracy ... ale może skuszę się  na hennę tylko się trochę boję żebym nie powyjeżdżała za bardzo hehe :)
     
  •  
     
    moja babcia pół życia robiła sobie hennę, teraz jej brwi są niemal biały blond.. także podziękuję :P
    wolę codzienną kredkę/cień :)