• Wpisów: 9026
  • Średnio co: 7 godzin
  • Ostatni wpis: wczoraj, 22:08
  • Licznik odwiedzin: 2 398 305 / 2968 dni
 
czytaczka
 
Dziewczyny,
Proszę Was o pomoc. Zbierzmy minimum dla dziecka. Takie minimum minimum - bez zbędnych gadżetów.

*Co dziecko MUSI mieć na start/ bez czego nie damy rady/ co po powrocie ze szpitala POWINNO być w domu?*

(oczywiście oprócz kochających rodziców)

*Chodzi mi o rzeczy, których użyję już w domu*, po powrocie z Małym (spakowanie do szpitala to całkiem inna para kaloszy).


Z tego, co słyszę/czytam/obserwuję potrzeba:
1. *Fotelika/kołyski do samochodu* / czegoś do transportu dziecka ze szpitala do domu.
2. *Łóżeczko* i rzeczy do niego - materac, prześcieradło, coś do przykrycia dziecka w nocy (słyszałam różne teorie, że w sierpniu starczy mi kocyk, inni mówią, że przyda się lekka kołdra)
3. *Pieluchy* - tetrowe i jednorazowe
4. *Ubranka dla dziecka* - wyprane, wyprasowane: body, pajace, łapki, cokolwiek, żeby robić zestawy ootd ( :D ) dla małego człowieka, babyonline.pl/niemowle_noworodek_artykul,1571.html
www.mamazone.pl/tv/film,3974,ubieranie-noworodka.aspx

5. *Wózek* - gondola na start
6. *Kosmetyki dla dziecka* - w pełni korzystam z wiedzy Sroki  *www.srokao.pl/p/moje-analizy.html*


Co jeszcze?

Co jeszcze?

I ps. Najlepsze jest to, że Paweł już zdecydowaną większość z powyższej listy posiada, a ja jeszcze nawet na zakupach nie byłam :) Dzięki Kasiu :*

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Gosia ja zamiast Octaniseptu miałam Asept (poleciły mi Panie w aptece) tak samo działa a kosztuje niecałe 10 zł więc po co przepłacać, do tego najzwyklejszy laktator ręczny z apteki w razie problemów z laktacją. ja z żadnych emolientów nie korzystałam, zalogowałam się na stronie J&J i wysłali mi próbki.. i dobrze bo mojemu Borysowi nie podpasowały i kupiłam kosmetyki z Hipp od pierwszego dnia życia. dla siebie polecam jeszcze Tantum Rosa do przemywania rany po nacięciu (jeżeli takowe będziesz miała) i majtki siateczkowe obowiązkowo... :)
     
  •  
     
    Jestem absolwentką logopedii i - choć swojemu dziecku smoczka nie daję - nie jestem przeciwniczką. Smoczek dobrze dobrany do wieku i umiejętnie podawany przez rodziców (od czasu do czasu, gdy NAPRAWDĘ trzeba, a nie dla świętego spokoju) jest ok. Problem pojawia się, gdy ssanie smoczka przechodzi w zły nawyk i dziecko ma go w buzi non-stop. Ssanie kciuka jest ok, ale do pewnego momentu. Pamiętajcie też, że smoczek można zabrać a kciuka hmm... obciąć? ;)
     
  •  
  •  
     
    @piska: @parole: ja piłam z butelki jeszcze mając 3 lata a na logopedię zdałam:)
     
  •  
     
    @Oui Mais... Non: fakt parcie na cyca wszechobecne...synek btl na cycu jadl na zadanie..wsztstko przepisowo...coraz mniej przybieral,spadal w koncu z wagi po 2miesiacach lekarka zasugierowala mm,bala sie powiedzuec dobitnie,a ja wyczekiwalam momentu i jyz go dokarmualam...Nim mi pozwolila,masakra jakas....teraz wiem ze cyc nie jest najlepszy,chcialam karmic,karmilam,spal pi cycu ladnie,ale nie przybieral...wiec raz na iles tam kobiet nie moze karmic,wbrew naturze i tyle,moj pokarm wiecej zlego niz dobrego zrobil bo mlody ma do dzis niedowage bo pierwsze 2-3miesiace powinien najwiecej przybrac a spadal z wagii,mleko mm bylo zbaeieniem,fakt nie mialam ale szlam z ryczacym dzieckiem po mm i butle :/
    Wiec madz wedlug mnie 100%racji lepiej miec mm i butle.
     
  •  
     
    @piska: koleżanka zamiast smoka ssała kciuka - ma wadę zgryzu, zęby górne urosły do przodu
     
  •  
     
    możesz do przykrycia używać nawet ręcznika, kup sobie ładny grubszy przyda się i na dworze, bawełna oddycha :D a złożony na pół to jak kołderka,
     
  •  
     
    @seetka: te majty ciażowe ze strony 26 muszę mieć! dziękuję za namiar!
     
  •  
     
    @aprille: używanie smoczków może się przyczynić do wad zgryzu, deformacji szczęki dolnej i właśnie wysklepić zbyt mocno podniebienie, ale nie musi. natomiast przyczyny wad wymowy i wad anatomicznych mogą być różne.

    kto ci powiedział, że masz za mało wysklepione podniebienie, jak to wygląda i w jaki sposób wpłynęło to na twoją wymowę? pytam z zawodowej ciekawości.
     
  •  
     
    @piska: a ja się nie zgodzę. ja jako dziecko nie akceptowałam żadnych smoczków. więc teoretycznie powinnam mieć piękną wymowę. i tu psikus, bo mam wadę wymowy, i 3 lata u logopedy nie zmieniły nic. okazało sie że mam za mało wysklepione podniebienie, właśnie przez to że smoczków nie 'używałam'.
     
  •  
     
    Kochana nie kupuj smoczka, bo to bardzo niezdrowe dla dziecka, ma ogromny wpływ na późniejsze wady wymowy i wady zgryzu oraz na rozrost szczęki. Butelki ze smoczkiem też trzeba bardzo szybko odstawić, studiuję logopedię i ludzie niestety nie wiedzą o negatywnym działaniu smoczków, a potem się dziwią, że dziecko ma wady zgryzu czy wymowy.. :)
     
  •  
     
    Mamą jeszcze nie jestem ale ciężko pracujemy z mężem nad zmianą tej sytuacji :D i po wysłuchaniu mnóstwa rad znajomych i rodziny jestem napalona na wanienkę tego typu allegro.pl/flexi-bath-skladana-wanienka-niebiesk…   fakt, że nie należy do najtańszych ale na pewno do praktycznych!
     
  •  
     
    pewnie juz jest wszystko powiedziane
    dla mamy: stanik laktacyjny, wkladki laktacyjne (koniecznie), nospa, apap
    jeżeli moge cos doradzic to nie przechodz od razu na rygorystyczną diete tak jak zalecają, jedz jak jadlas do tego pory, a ztego co widze to jadasz bardzo fajnie i zdrowo i obserwuj, bez sensu sie meczyc jak to robi duzo kobiet i przechodzic na jakies diety bo to wcale nie musi sie okazac konieczne
     
  •  
     
    oj, mała gafa, wyszłam na ślepugę... ;)
     
  •  
     
    Sopelek do noska,woda morska, gaziki jałowe, duże płatki kosmetyczne(specjalne dla dzieci), krem do ciała i buziaka,np. Oilatum Soft
     
  •  
     
    Gosia, może trochę nie na temat, ale myślę, że przyda się informacja, że lidl też pamięta o przyszłych mamach:)

    www.lidl-pageflip.com/pl.html?kid=l2KjID
     
  •  
     
    @style-directory: spójrz w mój wpis pkt 6 :) też z tego bloga korzystam
     
  •  
     
    gaziki jałowe do przemywania oczu i jamy ustnej,waciki do mycia buzi(takie kulki z waty, ale nie farbowane!), sól fizjologiczna, octenisept bądź spirytus do przemywania kikuta pępowiny(robiliśmy spirytusem i było bezproblemowo), aspirator albo gruszka do nosa(polecam aspirator frida albo sopelek), nam się bardzo przydał rożek - czuliśmy się pewniej na początku trzymając Małą w rożku i łatwiej było ją odłożyć do łóżeczka :), szczoteczka do włosów (nawet jak nie będzie miał włosów to trzeba masować 2 razy dziennie, żeby pobudzić cebulki, poza tym na ciemieniuchę się przyda :)), przewijak.
    A co pupy najlepszy jest krem robiony - zapytaj pediatrę na wizycie patronażowej. Kosztuje jakieś 7zł, jest b.wydajny, a wszystkie sudocremy mogą się przy nim schować :)
     
  •  
     
    Acha i ja jeszcze uważam, że na lato niezbędna jest moskitiera do wózka, na spacery po parku czy za miasto, bo już ok. 16:00 zaczynają atakować wszelkie meszki, komary itd. i jeśli daszek od wózka nie jest duży i nie można go mocno naciągnąć, to parasolka do wózka, takie maluch powinien zawsze być w cieniu.
     
  •  
     
    Jak dobrze, że o takim czymś ktoś pisze:*!!
     
  •  
     
    wiem, że nie będziesz miała problemu z odczytywaniem składu, bo z tego co kojarzę, to studiowałaś chemię? lub coś w tym rodzaju (przepraszam, nie pamiętam dokładnie) ale jest bardzo fajny i pomocny blog, który prowadzi mama, z wykształcenia chemiczka i analizuje składy znanych kosmetyków pielęgnacyjnych dla dzieci i mamusiek, także polecam - www.srokao.pl/p/moje-analizy.html choć nie jestem matką, to też często korzystam z tych analiz :)
     
  •  
     
    @okio:

    bałabym sie od malego pakowac w dziecko cukier
     
  •  
     
    @Aurora1122: ja jako patologie rozumiem cos zgola innego... ale nie mam zamiaru roztrzasac tu tego tematu, niepotrzebnie o tym wspomnialam...masz racje kazdy ma prawo miec swoje zdanie na ten czy inny temat, ale nie ma co zle oceniac innych dlatego, ze ich zdanie rozni sie od naszego-ty nie rozumiesz tego ja czego innego i oki, ja nie mam zamiaru sie spierac tu o cokolwiek z kimkolwiek, za stara na to jestem ;) pozdrawiam :)
     
  •  
     
    proponuje zamiast poscieli do spania spiworek , jak dla mnie byl bardzo praktyczny , nie balam sie ze dziecko sie koldra nakryje i sa rozne grubosci dlatego na lato tez sie cos znajdzie :)moze cos na kolki ?? saab simplex polecam :)
     
  •  
     
    @Oui Mais... Non: i oczywiście każdy robi jak uważa. I tak samo jak Ty masz prawo do swojej opinii, tak sama ja mam prawo nie rozumieć matek, które nie chcą karmić dzieci bo nie.
     
  •  
     
    @Oui Mais... Non: jak ktoś pije i pali, a potem dziecko przystawia do piersi to jest to patologia.
     
  •  
     
    @Aurora1122: a ja rozumiem i uwazam ze nic nikomu do tego czy jakas mataka karmi czy nie i dlaczego, ty chcesz to karmisz, ktos inny nie chce i nie karmi tyle na temat, aha ja nie pisalam o patologii tylko o osobie nieodpowiedzialnej jak sie okazalo-bo zupelnie mnie tym zachowaniem zaskoczyla, ale mniejsza z tym bo nie to jest tematem przewodnim
     
  •  
     
    @Ewelina..: oooooooooo mi również laktator nakręcił laktację. i to od razu po wyjściu ze szpitala, ale nie miałam więc po prostu kupiłam na all i na drugi dzień był u mnie. Ale to też ile mam tyle opinii.
    Ja osobiście gdyby nie laktator - pewnie nie karmiłabym piersią bo pokarmu mało, dziecko ciągle spało. Potem sciągałam nim pokarm do butli na wyjścia, bo nie karmiłam przy ludziach ;) wg mnie baardzo przydatny, swój schowałam na następną ciążę!
     
  •  
     
    @Parole: ale ja też słyszałam octanisept :)
    I też uważam, że jest super, gdyby był 30 lat temu moje dzieciństwo wyglądałaoby zupełnie inaczej :)
     
  •  
     
    @Oui Mais... Non: a czy ja powiedziałam, że to co nie mają pokarmu muszą zagłodzić dziecko, żeby tylko od mm się ustrzec?
    Jak nie ma to nie ma i wtedy mm jest błogosławieństwem.
    I nie rozumiem matek, które nie chcą karmić, bo nie. Bo mleko matki jest o niebo lepsze od modyfikowanego. I tak dla jasności, to nie jest kwestia opinii a badań.
    I nie mówimy tu o patologii, bo ktoś palił całą ciążę i po ciąży też.
     
  •  
     
    @Oui Mais... Non: wyłowi, wyłowi, siądzie z mężem i będzie tworzyła listę, mnie tam nie drażni ani nie rusza temat mm i karmienia piersią, żadnych dylematów moralnych nie mam, jak będzie tak będzie
     
  •  
     
    @Oui Mais... Non: tematy rzeka i bomba tak jak napisałam, ale akurat tu sa dziewczyny na poziomie- fakt, szkoda zaśmiecać bloga, bo tematyka miała byc inna.
     
  •  
     
    a co do witamin, to nie wahaj się poprosić swojego pediatry o receptę na witaminę D - będziesz płaciła koło 4 pln zamiast 20 i więcej.
    mnie nikt nie powiedział, że to witamina rozpuszczalna w mleku, więc na początku źle ją podawałam.
     
  •  
     
    @Kkkkkkkkkk: temat rzeka... nie bede tu zasmiecac Gosi bloga swoja opinia na ten temat, moze kiedys gdzies u kogos takowy bedzie to sie wypowiem ;) mam nadzieje ze Gosia wylowi ze wszystkich wypowiedzi to co ja interesuje i bedzie przydatne :)
     
  •  
     
    @Oui Mais... Non: dokładnie o tym pisze- ja miałam później bardzo dużo pokarmu, ale Mała po prostu nie umiała chwycić sutka i ssać, więc dałam mm, dlatego to co wybiera matka nie powinno być w żaden sposób szkalowane- każda ma swój rozum. Tak samo jak cc- to, ze ktoś wybiera ta metode, nie oznacza, ze idzie na łątwiznę, a duzo już tu na pingu oczytałam się dysput na takie tematy- włosy mi dęba stawały.
     
  •  
     
    @Małgoo:dokladnie :) tylko czasem ten pokarm nie wystarcza, moj Lobuz byl taki obzartuch ze jeden cyc, drugi cyc + butla :D I lekarz mi zalecil dokarmianie bo nie przybieral maly na wadze tyle ile powinien, wiec pokarm lichutki co sie niestety zdarza...
     
  •  
     
    @Parole: oj tam literówa :) jakby w aptece nie powiedziała to by dostała to co trzeba
     
  •  
     
    @Oui Mais... Non: zależy od tego czy się ma pokarm czy nie, jak się nie ma - MM wiadomo :) jak się ma, to się cieszy człowiek
     
  •  
     
    a octenisept (nie: octanisept) mnie się bardzo przydał na ranę po cc, młodemu [rzy okazji psikaliśmy pępek, skoro już był, a poza tym używam doraźnie na skaleczenia.

    i ja też jestem zwolenniczką linomagu, a właściwie nie ja, tylko pupa mego syna - najlepszy na odparzenia. sudocrem nie pomagał.

    ale, jak już mówiłam, każdy ma swoje wrażenia, opinie i doświadczenia.
     
  •  
     
    @Kkkkkkkkkk: szczerze to ja uwazam ze jak ktos nie chce piersia karmic to tylko i wylacznie jego sprawa i nie powinno sie oceniac, we FR malo kto karmi piersia a jezeli juz to cudzoziemki ;) i nikt nikogo od "wyrodnych matek "tutaj nie wyzywa! moja bratowa przez to parcie na karmienie cycem i ogolna opinie o niekarmiacych meczyla sie z wyjaca cora kilka dni-caly dzien przy cycu a mloda sie darla, jedna i druga wykonczona, w koncu wziela i dala MM i dzieciak najedzony i spokoj od razu-tak wiec nie kazda mama moze swoje dziecie wykarmic nawet jakby chciala...
     
  •  
     
    @Ewelina..: ale to gadżety dla mamy bardziej (za 2 tygodnie będzie we wtorek taki wpis z pytaniem o mamy)
     
  •  
     
    A ja napiszę Ci co sprawdziło się u mnie, zaraz po powrocie ze szpitala. LAKTATOR tylko taki porządny! dostałam takiego nawału pokarmu, że nie mogłam sobie z nim poradzić... i butelki i mleko początkowe  w razie "W"
     
  •  
     
    już tyle rad napisanych że w zasadzie nie ma co dodawać ja napiszę co mi się przydało zaraz po powrocie do domu ze szpitala oprócz tych oczywistych rzeczy.
    Butelka mleko mm  i laktator który dokupiłam.
     
  •  
     
    @*klaudia*: zawsze znajdzie sie ktos niekompetentny...
     
  •  
     
    @Aurora1122: to co maja zrobic "wyrodne" matki ktore z jakis wzgledow karmic nie moga??? a nawet jezeli nie chca to ich prywatna sprawa-ja nie uwazam zeby MM bylo gorsze od mleka matki, w pewnych przypadkach nawet lepsze bo znam taka jedna co i w ciazy i po ur nie stroni od fajek drineczkow i piwka a zaraz potem dziecko do cyca dostawia :/ ale to tylko moje skromne zdanie...
     
  •  
     
    @Oui Mais... Non: taaa położne wiedzą co mówią :D ;) hahahaha. owszem może i są mądre, ale niektóre to jakaś  masakra, mądrzejsze od lekarzy, metody z piekła rodem i sprzed 50 lat. Taka jedna aparatka przychodziła do mnie na wizyty patronażowe. Co ona opowiadała :D Starsza kobieta, masakrycznie niekompetentna. Ja po kontaktach z pielęgniarkami i położnymi mam bardzo złe zdanie o ich wiedzy. Myślę, że te młode to inna bajka, inna wiedza.
    Choćby ostatnio - dzwonię zarejestrować do przychodni, odbiera moja patronażowa i mówię że dziecko było w szpitalu, teraz wyszłyśmy i ma 39,5C i biegunkę i muszę do lekarza. A ona to na pewno UCHO!!! Coooooooo? WTF :D ? Pojechałam do lekarza na 13, była inna położna, ja mówWIĘ że dzwoniłam itp. A ona "AAAA TO DZIECKO Z UCHEM TAK???????" No nie mogę :D Diagnoza przez telefon :D Szkoda, że to biegunka wirusowa była, a nie żadne ucho ;) I takich kwiatków jest cała masaz mojego krótkiego jeszcze doświadczenia z poradniami dziecięcymi!!
     
  •  
     
    @*klaudia*: też w paczce w szpitalu dostałam sudocrem, ale nie używałam. Wolałam tormentiol. Takie podstawy warto mieć w domu, bo mogą sie przydać, np ja nie miałam pod nosem apteki, dlatego wolałam być zabezpieczona, ale fakt, każda robi jak uważa :) a Gosia może nas poczytac i sama zdecyduje co kupić :)
     
  •  
     
    Zresztą ile jest mam tyleopinni, jedenj to co wyda się zupełnie niezbędne, to druga w ogóle uzna za totalny gadżet :) W końcu jesteśmy różne i mamy różne potrzebuy i umiejętności. Ja jestem tylko zwolennikiem im mniej tym lepiej, jak przyjdzie potrzeba to po prostu dokupię ;) Przecież sklepy są czynne, działają :D A szkoda pieniążków na zbędne kremy, maści, które mają potem leżeć. Ja dostałąm tylekosmetyków dla dziecka które zużywam na sobie bo po prostu nie są mi potrzebne dla niej. Jakieś oliwki, zasypki, milion kremów. Sudocremy stoją nieotwarte - na szczęście tylko próbki.
     
  •  
     
    @*klaudia*: właśnie u mnie Mała nie umiała chwycić sutka w ogóle i był wieki płacz i dodatkowo trafiłam na pielęgrniarkę wredną sukę, któa wyjechała mi z tekstem:" co z pani za matka, że nie umie pani nakarmić swojego dziecka", więc ratowałam się czym mogłam, żeby tylko Mała nie płakała.
     
  •  
     
    @Oui Mais... Non: Ja po wyjściu ze szpitala zaraz karmiłam mm :) nie żałuję w ogóle- odpowiednie dawki do wieku, karmienie na konkretną godzinę, a nie na żądanie i Mala między posiłkami cały czas spała. Niby mleko matki jest lepsze, ale moja do tej pory zachorowała tylko dwa razy, a ma ponad trzy latka. Zawsze prawidłowa waga, wszystkie potrzebne witaminy, kolek nie miała. I kontakt i więź też mamy świetną, mimo, że nie trzymałam Ją przy cycku. Ale dobra, nic nie piszę na ten temat, bo ten jak i poród (naturalny i cc) to tematy bomby ha,ha
     
  •  
     
    @Oui Mais... Non: może dlatego, że tak właśnie wymyśliła natura i jest to najlepszy pokarm dla dziecka?
    Wczęsniaki mają większą szansę na przeżycie kiedy karmione są mlekiem matki niż modyfikowanym, więc chyba coś w tym jest.
     
  •  
     
    @Kkkkkkkkkk: zwykłą wodę. ja też nie miałam bo byłam po cc. Dziecko po urodzeniu nie potrzebuje jedzenia przez pierwszą dobę. Potrzebuje ssać pierś bo włąśnie tak to jest skonstruowane - żeby pobudzić pierś do produkcji. I sobie ssie ssie ssie. Moja pierwszy dzień calutki przespała, pewnie nie wiedziała, że już na tym świecie jest :D Na drugi dzień sobie ssała, pokarm tak naprawdę pojawił się jak wróciłam do domu. Naprawdę nie trzeba niczym dopajać.
     
  •  
     
    @Pompolina: ja też tylko linomag :)
    Sudocrem i inne cuda odparzały pupcie moich dzieci a linomag był jak plaster na ranę.
     
  •  
     
    pieluchy, linomag do pupy, dwie piersi ubranka i dużo miłości.
    A co do smoczków, to pediatra mojego syna mówiła, że do roku dla dziecka największą przyjemnością jest ssanie.
     
  •  
     
    nie wiem dlaczego uwazacie mm za zbedne? a jezeli Gosia nie chce karmic piersia albo bedzie chciala ale nie bedzie mogla to co??? poza tym zawsze mozna je otworzyc pozniej-nic sie z tym mlekiem nie stanie a jedna mala puszka nie kosztuje majatku... nie rozumiem dlaczego w PL jest takie parcie na karmienie piersia :/
     
  •  
     
    Smoczek i butelki, dla mnie zbędne zakupy, jak się okażą potrzebne, to nawet w szpitalu są często apteki, gdzie Michał będzie mógł coś kupić. Dziecka nie trzeba dopajać niczym, wystarczy mu mleko, no chyba, że ktoś nie chce ciągle dziecka trzymać przy piersi, to jedna, góra dwie buteleczki i tylko na czystą wodę.
    Octanisept bez sensu moim zdaniem, ja planuję delikatnie przemywać przy kąpieli, a potem przecierać roztworem spirytusu.
    Zgadzam się też z Pompolina, kup linomag, sudocrem nie jest na co dzień, bo jak wszystkie kremy z cynkiem mocno wysusza i wbrew pozorom to od używania na co dzień takich kremów można samemu wywołać problemy skórne. Gdyby jednak odparzenia się pojawiły, wtedy sudocrem jest niezastąpiony.
     
  •  
     
    @Parole: Ja właśnie używałam becika, a co do przewijania, to fakt. Ja brałam Małą pod pupę, nie ciągnęłam za nóżki i nie wiem, czy to ma jakiś wpływ na to, ale z bioderkami miała wszystko ok. nie musiałam podkłądac dodatkowych pieluch.
     
  •  
     
    mm na początek absolutnie zbędny wydatek, smoczek (bodajże avent) dostaniesz w pakiecie darmowym w szpitalu, podobnie spore próbki sudocremu, co na początek spokojnie wystarczy. masz tam próbki i innych kosmetyków, ale z tego co pamiętam, śladowe ilości.

    ja się obyłam bez smoczka, bez butelki i, generalnie, wielu "niezbędnych" akcesoriów związanych ze sztucznym karmieniem nawet nie rozpakowałam z opakowań firmowych.

    w ogóle to jest tak, że jednej mamie pasują rożki (to ja) i śpiworki (to też ja), inna woli kołderki i poduszki do karmienia (kupiłam, nie używałam) - więc nie ma co się za bardzo sugerować innymi. ale rzeczywiście zbieranie wrażeń pomaga w tworzeniu własnego obrazu.

    pomijając sprawy materialne zupełnie serio radzę przygotować się z pielęgnacji malucha - jak przewijać, jak podnosić, nosić, przystawiać do piersi (czy ktoś ci pokazywał, jak to robić?), kąpać. wbrew pozorom można wiele krzywdy zrobić dziecku nieprawidłową pielęgnacją.
     
  •  
     
    @*klaudia*: Jak nie miałam pokarmu, to co miałam zrobić? no co? mm nie wolno było karmić. Poza tym, to były tylko dwa dni, bo w domu juz Jej nie dawałam. I moja córka ma się świetnie, nic Jej się od tego nie stało ;)
     
  •  
     
    Jeżeli chodzi o transport do domu dziecka ze szpitala, to nosidło- jest płaskie. Z tego co widziałam w szpitalu, to dziewczyny miały takie nosidła, nie kołyski, czy foteliki. Chyba, ze można włożyć do fotelika, ale ja w pierwszych dniach nie wkładałam Jej do fotelika. Dopiero przy pierwszym wyjeździe na szczepienie użyłam fotelika, który był jednoczesnie kołyską. Jeżeli chodzi o przykrywanie dziecka w lato, to będziesz musiała zaobserwowac, czy pod kołdrą nie będzie bobasowi za gorąco. A tak to wszystko co napisałaś będzie ok. Smoczek jeszcze możesz kupić, chyba że nie będziesz uzywać. Możesz też sobie kupić jakieś kropelki na kolkę- dobrze, żeby były w domu. Coś do czyszczenia noska i na razie nic mi więcej nie przychodzi do głowy.
     
  •  
     
    @*klaudia*: no nie wiem nie wiem... mysle ze polozne jednak wiedza co mowia i robia, nie sadze zeby zalecaly cos co by moglo zaszkodzic dziecku...
     
  •  
     
    @Kkkkkkkkkk: to moze trzeba bylo skonsultowac z dobrym pediatra a nie sluchac madrych poloznych i pielegniarek. to jest cukier :/// w dzisiejszych czasach juz dawbo wiadomo ze czegos takiego ie daje sie dzieciom do picia. to sa metody naszych mam i babc  no ale jak ktos chce poic noworodka woda z cukrem... jedna z glupszych rzeczy jakie znam...
     
  •  
     
    @myhome: za 2 tygodnie planuję wpis o rzeczach niezbędnych dla mamy
     
  •  
     
    no i biustonosze do karmienia oraz wkładki laktacyjne to mój must have :D
     
  •  
     
    @Kkkkkkkkkk: mi w szpitalu lekarz na czkawki glukozę polecił
     
  •  
     
    @*klaudia*: słychać aler dopiero jak sie rozedrze, że tak brzydko to nazwę, jak sobie popłakuje nie słychać za cholerę - a mieszkam w mieskaniu 56 m i sobie nie wyobrażam bez niani
     
  •  
     
    rany - ile ludu tyle opinii :D
    my przykrywamy kocykiem (chociaż kołderkę mamy, ale za duża do łóżeczka jak na razie, bo mała śpi na jego połowie); na sutki mi maltan nie pomógł (lepszy był bepanthen, ale i tak najlepsze były okłady z rumianku i szałwi oraz przemywanie nagietkiem); dla Pawła kup witaminę K+D (podawać od 8dnia życia); mi położna środowiskowa poleciła herbatkę dla kobiet karmiących, ale taką ze sklepu zielarskiego (i rzeczywiście pomaga - jak na razie nie mam problemów - herbata ułatwia trawienie mamie i dziecku, przeciwdziała wzdęciom u dzieci, działa wiatropędnie i wycisza organizm - piję jedną dziennie, przez cały dzień po łyczku);
    hmm - rożek mamy, ale był używany tylko przez pierwszy tydzień :) może później posłuży jako minikołderka? :P
    no i na początek najlepsze jest body rozpinane z przodu - znalazłam tylko w auchan takie! do dziś nic małej innego nie ubrałam jak pajac+body rozpinane z przodu (ewentualnie kaftanik) - ale pora zacząć ją ubierać w pozostałe ciuchy :D
     
  •  
     
    Moim zdaniem nie da się tak tego ująć, żeby było uniwersalne dla wszystkich, ja np. uważam że wózek można kupić 2-3 tygodnie po porodzie, ale ja mam ogród, taras i chustę i przez pierwsze tygodnie nie planuję dłuższych wędrówek.
    Na pewno niezbędna jest wanienka, chyba że masz dużą umywalkę i ręcznik. Wkłady różnego rodzaju bardzo często się nie sprawdzają, więc nie kupuj na wszelki wypadek, na dno wystarczy położyć tetrową pieluchę, żeby dziecko się nie ślizgało. Takie maleństwo zresztą można myć "na sucho", na ręczniku mokrą myjką powycierać wszystkie fałdki, szyjkę, za uszkami, oczka, małżowiny, namydlić główkę i tylko na chwilę wziąć do wanienki, żeby opłukać ciałko.
    Do łóżeczka na początek wystarczy materac i prześcieradło, przykryć możesz kocykiem, flanelową pieluszką lub włożyć dziecko w śpiworek/otulacz. Sama oceń, czy dziecku może być zimno, są takie mieszkania, gdzie całe lato nie ma czym oddychać i przykrywanie nawet maleństwa jest zbędne.
     
  •  
     
    @*klaudia*: mnie pielęgniarki po porodzie kazały Małej dawać glukozę do picia, kiedy jeszcze pokarm się nie pokazał- wow.
     
  •  
     
    proszek dla dzieci i płyn ... hmm ja kupiłam... po 2 tygodniach się skończył i używałam już naszego... teraz chyba od razu bym używała naszego i zmieniła gdyby coś się działo... jeśli chodzi o ubranka postaw na dużo bodziaków, lampka nocna ! kupiliśmy zaraz na drugi dzień po przywiezieniu Wikusi do domu.... rożek może też się przydać bo z pogodą może być różnie. Jak się Wika urodziła boły upały więc mi się gotowała tak zawinięta
     
  •  
     
    a pory), chusteczxki nawilżone, czapezka bawełniana, przyda ci się też torba na spacery (taka do wózka żeby zapakoqwać do niej rzeczy synka i żeby później  w swojej torebce nie szukać pieluch.... do przewijania przydaje się mata. My mielismy taka allegro.pl/canpol-skladana-mata-podklad-do-przew… i do toreby na spacer mozna wziąść i przydaje się gdy dziecko musi wietrzyć pupę (zalecane :)) i uchroni kanapę przed zmoczeniem :D
     
  •  
     
    moja Wika w urodzona końcem lipca do zimy spała pod kocykiem bez podusi. Pod buzie podkładałam jedynie pieluszkę flanelową. Butelki tak przynajmniej 2 bo nawet jeśli karmi się piersią czasem trzeba dokarmić. Ja nietsty jestem za smoczkiem, dzieci mają odruch ssania i jeśli nie chce się żeby dziecko cały dzień wisiało na piersi dobrze przyzwyczaić do smoczusia... Ręczniczek z kapturkiem i wanienka się przyda, skarpetki, niania - dla mnie nie gadżet... Mała usypiana po 19 i zostawiana w zamkniętym pokoju i mimo że mieszkanie mamy maleńkie w drugim pokoju usłyszelibyśmy ją dopiero gdyby zaczęła krzyczeć... a tak jak tylko się zaczęła wiercić było słychać... octanisept na pępuszek, nożyczki do pazurków które rosną w zastraszającym tempie, szczotka do włosków bo moze Pawełek będzie kudłaty jak moja Wika;),Sudocrem,tonik do buzi (mieliśmy z Musteli) bo dziecko często ma potóweczki - u nas super sobie z nimi radził, kremidło do buzi i jakiś balsam do ciałka ( my oliwki nie używaliśmy bo zatyk
     
  •  
     
    @MissCandy: piszesz o butelce ale zeby mleko dokupic to juz nie...? lepiej mimo wszystko miec bo moze sie zdarzyc ze akurat nie bedzie mozliwosci w danym momencie pojsc i je kupic, zawsze mozna je  otworzyc pozniej jak bedzie potrzeba a jak nie no to mozna odstapic komus kto bedzie potrzebowal, tu lekarze zalecaja zeby jednak to mm w domu miec, co do termometru to najlepszy elektroniczny do ucha :)
     
  •  
     
    @*klaudia*: Michał ekstra gotuje i lubi korzystać z moich przepisów krok po kroku, więc mrożenie będzie niejako przy okazji, a nie z konieczności
     
  •  
     
    @okio: glukoze noworodkowi do piia????? wow brawo?!!!??
     
  •  
     
    z ta niania to przesada, my mamy dwupoziomowe mieszkanie i nigdy jeszcze nie byla potrzebna. przeciez dziecko doskonale slychac nawet jak spi zamknietymi drzwiami a u nas w salonie sa goscie. moze jak ktos ma wielki dom to jest przydatna ale w zwyklym mieszkaniu? wszystkiego duzo za duzo ;) wg mnie wszystko juz masz najpotrzebniejsze. jak cos braknie to dokupisz po prostu. przeciez przy dziecku nie jest sie umieruchomionym w domu i idzie sie na spacer. maz tez nie jest gamoniem i pojdzie kupi. to samo z mrozeniem jedzenia. maz wyslany kupi po prostu a i ze wskazowkami przygotuje. przeciez po to ich namy. moj nawet z kupnem silikonowych nakladek na sutki sobie poradzil.
     
  •  
     
    Zadnuch gabek do wanny nie kupuj... Wylegarnia bakterii... Wlozysz na dno 2tetrowe pieluchy i super. My wyrzucilismy nasza gabke po 2 tyg... Kupilabym jeszcze butelke... Na wszelki wypadek... Najwyzwj orzyda sie pozniej. Ale mleka ani innych rzeczy nie kupuj poki nie masz pewbosci ze sie przyda-bez sensu kase wydawac. :) Do scislego owijania noworodka uzywalismy recznikow. Mimo ze mielismy rozki... Wiec zwykly recznik :) a po kapieli te z kapturkiem mamy.... Ale to zbedne.... Duzy miekki recznik bylby rownie ok.
     
  •  
     
    może to głupie, bo są różne opinie na ten temat, ale jak rodziła się moja bratanica i to właśnie w upalny miesiąc lekarz powiedział, że można dawać jej do picia glukozę... raz, że uspokaja, bo słodkie i dziecku smakuje, a dwa, że jak dzieciaczek jest najedzony, a chce mu się pić (bo gorąco) to glukoza ugasi pragnienie. Nie wiem czy to przydatne, bo jak mówię jest wiele opinii na ten temat, ale zapytaj swojego lekarza czy warto zakupić glukozę czy raczej jest niepotrzebna. :)
     
  •  
     
    radziłabym ci kupic elektroniczny termomtr.byc moze nie wskazuje idealnej temp ale w kazdym momencie mozesz zmierzyc i jak widzisz ze jest podwyzszona to wtedy normalnym spr bo widze u siebie jak spr temp  mojego synka a za kazdym razem grzebac mu w tylku po kilka razy dziennie to nie przyjemne ...moze ja mam schize z temp u dziecka i mierzyłam mu kilka razy dziennie jak maz chorował
     
  •  
     
    Nam oilatum przepisuje lekarz i bez niego nie dalabym rady bo skore maja b delikatna. Nawet jesi Pawelek bedzie mial skore ok to i tak kapalabym w oilatum by uniknac podraznien. Sudocrem niezastapiony przy kazdej zmianie pieluchy. Pupy myjemy pod kranem bo chusteczki podrazniaja moje dzieci. Oliwka niezbedna-albo najlepsza kuchenna oliwa z oliwek do smarowania glowki-by nie bylo ciemieniuchy. Czyli wg mnie oilatum-chocby mydelko. Sudocrem i oliwka. Pieluchy tetrowe chocby 10szt na poczatek-sliniaki sa do d... My mamy 60pieluch tetrowych bo Vicia jest uczulona na pampki....a poza tym do wozka na buzie i do lozeczka. .. Zaesze sie do tych pieluch tula-dla mnie niezbedne :)
     
  •  
     
    Gosiu, a ja ze swojego doswiadczenia powiem, zebys nie kupowala tych sudokremow, bepanthenow, tylko kup sobie tani dobry linomag zielony do stosowania profilaktycznie i tormentiol na powazniejsze ranki, ktorych nie unikniesz na poczatku. Reszta tych specyfikow to dla mnie strata pieniedzy. Tak samo te wszystkie specyfiki do kapieli oilatum to tez strata kasy, zwykly plyn do mycia bez chemii babydream z pompka i maka ziemniaczana. Oliwka tez jest zbedna, lepiej jakis naturalny lekki balsam. No i ten linomag daje duuuuza ulge na sutki.
     
  •  
     
    Mała lampka nocna!
     
  •  
     
    @Mgiełka87: takie gadżety mam po Majce, dużo dostałam tego, co sama sprezentowałam
     
  •  
     
    @Mgiełka87: tetrowe będą w biedrze 5-6 sztuk za 15 zł, czekam :)
     
  •  
     
    Zapomiajam pojęcia najważniejszego gadzetu w naszym domu, chusta do noszenia młodego bez niej sobie nie wyobrażam ani jednego dnia... Mogę spokojnie prasowac, myć gary odkurzac, gotować i wychodzic z Rokim kiedy mój nie może i mały nie drze się w łożeczku a jak ma gorszy dzień czy wieczór i nie może sobie zasnąć to do chusty na 15 minut dziecko śpi odkładam do łożeczka i spokój
     
  •  
     
    @Małgoo:  no i super pomysł z ta lista, chociaż ja mówiłam pampersy i mokre chusteczki i Mam zapas na 2 miesiące teraz, ja dużo rzeczy kupowałam na gumtre np karuzeld nad łożeczko za parę groszy a teraz przydaje się jak nigdy bo mały to słucha i się patrzy jak zasypia, a jeszcze przyda ci się lampka my mamy z IKEA na ścianie ale jak możesz mieć to polecam taka która możesz włączyć bez wstawania z łóżka
     
  •  
     
    Polecam kupić też jeśli masz pod ręką pieluchy tetrowe i To te kolorowe w pepko z wszystkich które mam te mają najlepszą jakość bo reszta to są jak szmaty do podłogi masakra a te z pepco się fajnie prasuje , pierze i używa. Mam tylko 3 białe i używam je tylko ja w nocy na piersi bo w nocy jest nawał mleka i żadne wkładki nie pomagają
     
  •  
     
    @Mgiełka87: moi znajomi będą trochę zdziwieni, bo robię listę prezentów "dla dzielnej mamy" i niech się uczą, że w tej historii będzie 2 bohaterów - Mały i jego Mama
     
  •  
     
    @Małgoo: No foczka ale musi być sztywniejszy ja naszemu chce kupić bo wydaje mi się że już jest taki że da radę się w tym utrzymać a ma półtorej miesiąca do teraz kapie na złożonym ręczniku trzymając pod główkę
     
  •  
     
    @Mgiełka87: mam nianię (chyba) do siostry Michała, bo coś wspominała, muszę do niej podjechać i zabrać rzeczy
     
  •  
     
    Na początek niania się nie przyda a jak będą przychodzić znajomi i wcześniej pytać co kupić małemu to ja zawsze mówię pampersy albo koleżanka pytała to mówię rozglądam się za mata dla małego i dostał od niej matę, ty możesz powiedzieć o niani, bez sensu wydawać kasę jak znajomi i tak  przyjadą i tak będą kupować coś dziecku lepiej więc coś pożytecznego
     
  •  
     
    jednorazowe podklady do przewijania (nie wiem czy w PL sa), jak juz butelka to zawsze warto miec i puche mleka-nigdy nie wiadomo jak to bedzie z karmieniem, lepiej miec w razie "wu" ;), jak bedzie lato to kosmetyki dla maluszka z duzym filtrem... jak jeszcze sobie cos przypomne to dopisze :)
     
  •  
     
    @Mgiełka87: mi o foczkę właśnie chodziło, tylko nie wiedziałam jak to się nazywa :)
     
  •  
     
    @Małgoo:  do wanienki wkładamy puki co ręcznik i tak musisz podtrzymywac dziecko więc jakieś gabki w wanięce to się źle spr tylko przeszkadzają myje ręką bo tak najwygodniej teraz dopiero zamierzam kupić tak zwana fokę bo mały już sztywniejszy jest
     
  •  
     
    @Mgiełka87: zależy jaki ma się dom, my mamy małe mieszkanie i słyszę jak Michał za ścianą oddycha, no ale nigdy nic nie wiadomo, gdzie nas poniesie los, może się przydać
     
  •  
     
    @aprille: żadnego dokarmiania czy dopajania dziecku do pół roku wystarcza cyc.. chce pić to daje cyca, pociągnie 3 razy i już bo pierwszy pokarm to jest rzadki właśnie do picia, jestem przeciwnikiem jakiego kolwiek sztucznego pokarmu i tego że w szpitalu każą dokarmiac też ale to kontrowersyjny temat ja gdybym teraz wiedziała tyle ile wiem w życiu nie zgodziłabym się dac małemu sztucznego mleka

    Niania w mieszkaniu nie wiem po co zbędny wydatek... W mieszkaniu to ja słyszę każdy ruch małego nawet jak jestem w łazience..
     
  •  
     
    @mum&misioo: ostatnio była u nas przyjaciółka i się śmiała, że mamy tak wyprofilowany zlew w łazience, że możemy tam myć, ale wanienkę dopisuję i takie coś do wanienki, żeby Małego położyć na skos
     
  •  
     
    @Mgiełka87: łapek to mam już z 15-20, większość nieużywana :)
     
  •  
     
    Do przykrycia kocyk starczy...ja nie mialam bo nie chcialam gazderow typu nuania,inne elektroniczne cuda...
    Wanienke tylko...mozna na pieluszce w duze wanniw na upartegi kapac,ale po porodzie ciezko sie schylac
    Mlody od poczatku mial ubranka w naszyn proszku prane,zero uczylen,skora odrazu przyzwyczaila sie ;)
    Do dupki na poczatku alantan,linomag teraz nic i zero zaczerwienien i tyn podobnych ;)
     
  •  
     
    @aprille: niania będzie w kolejnym wpisie dot. przydatnych gadżetów, które warto kupić :)
     
  •  
     
    Smoczek kup i miej w razie w my jak wracaliśmy ze szpitala to mały w samochodzie zaczoł płakać i pierwszy raz dostał po co masz się denerwować zaraz po szpitalu... Kup ze 3 podkłady małemu do łożeczka na materac i sobie do wietrzenia tyłka w domu (ja robiłam to przy karmieniu małego na łóżku na leżąco) lapek na rączki wystarcza ze 3 pary bo to tylko do szpitala w domu nie zakładałam już bo podobno to zaburza dziecku zmysł dotyku milion tych rzeczy jest które rzeczywiścię pomagają
     
  •  
     
    I tak na koniec, ja też rodziłam w lipcu i wolałam przykryć dziecko lekką kołderką, ponieważ noworodek lubi mieć ciepło i ciasno ;)
     
  •  
     
    Dokładnie wszystko co wymieniła @aprille :) Już piszę jak to u mnie się sprawdza.
    Butelka - też myślałam, że będę karmić tylko piersią a tymczasem już w szpitalu okazało się, że mam za mało pokarmu i musiałam dokarmiać Mikołaja
    Smoczek - tu oczywiście wolna wola, moje dziecię lubi smoczek ale tylko do spania :)
    Termometr - "w razie czego" warto mieć, posłuży długo (pamiętaj, że niemowlę czy noworodek ma nieco inną temp ciała niż 36,6, czasami jest wyższa np. 37 bądz niższa np 36 i nie powinno to niepokoić. Co innego jak temperatura jest wyższa czy niższa od tych które napisałam. Mam nadzieję, że nie zamotałam za bardzo :P
    Elektroniczna niania - moje zbawienie ;) Uwielbiam ją, można zostawić śpiące dziecko w jednym pokoju i spokojnie iść się wykąpać czy gotować mając wszystko pod kontrolą. Przyda się również u starszaka np. jak będzie się uczył spać w swoim pokoiku) :)
     
  •  
     
    @Małgoo: butelka żeby nauczyć dziecko pić wodę - w lecie przydatne, bo nie będziesz ciągle karmić jak będzie gorąco, a Mały będzie płakał bo będzie chciał pić.
    niania w brew pozorom przydatna rzecz. dziecko śpi zamknięte w sypialni, Ty gotujesz obiad i słyszysz czy się obudziło, nie musisz co chwilę zaglądać.
     
  •  
     
    @Mgiełka87: sudocrem mam, oliatum muszę dokupić, wszyscy chwalą, dzięki za rady dot. prania, bo tego właśnie nie wiedziałam, biedra pod nosem 50m, więc dojście do Dady mam, w lipcu zamierzam z każdego obiadu odkładać "coś do zamrażarki" i chyba Cię wycałuję za ostatnią radę, jakoś głupio było mi spytać :*
     
  •  
     
    Kosmetyki to polecam tylko Sudocrem do pupy tylko jego używam plus oilatum przez pierwszy miesiąc do kąpania bo nic po nim nam się nie działo i zwykła oliwkę bambino której używam tylko do główki małego. Jeśli chodzi o pranie ubranek to polecam proszek dzidziuś a do płukania taki płyn do prania biały jeleń bo ani mały razu nie miał nic na skórze bo ten jeleń jest super a bez niego to proszek uczula bardzo często. Do pępka spirytus najlepszy i patyczki do uszu warto też kupić fride do wyciągania z nosa dziadów bo czymś innym można zrobić krzywdę. Polecam dużo jednoczęściowych pajaców które są mega wygodne no ja mam tak z 10 i zdarza się że trzeba z 4 razy o dzień przebrać bo to przesika to uleje, pampersów zrób sobie zapas z 3 paczki w domu i wogóle polecam zrobić zapasy, trochę jedzenia w zamrażać bo facet jak facet pomoże zrobi zakupy ale zawsze coś zapomni a w dniach po szpitalu bywa ciężko... Kup też masc na sutki maltam świetna jest polecam długo jej używałam
     
  •  
     
    @aprille: smoczki - kontrowersyjna kwestia (jak tak czytam opinie), butelki - w razie braku możliwości karmienia piersią faktycznie, lepiej mieć w szafce, termometr - dopisuję do swojej listy, a niania to bardzo przydatny, ale gadżet
     
  •  
     
    butelki, smoczki, termometr, elektorniczna niania.
     
Wikistrony: