• Wpisów: 9026
  • Średnio co: 7 godzin
  • Ostatni wpis: wczoraj, 22:08
  • Licznik odwiedzin: 2 398 305 / 2968 dni
 
czytaczka
 
Wszystko zaczęło się tak:
DSCF6053.JPG


Najpierw podstawy.
*Ile czego potrzeba?*
DSCF6476.JPG

Mój stan posiadania do rozmiaru 80cm wygląda tak:
body 41
bluzki, koszulki, kaftaniki 43
śpiochy 25
pajace 38
obcięte nogi pajacyków 15
miękkie ciepłe pajace 8
ogrodniczki 3
spodenki 6
kurtka 1
śpiworki 2
skarpety, niedrapki i czapki - kilkadziesiąt

Także sama nie kupuję nic i nie przyjmuję prezentów ubraniowych od przyjaciół (chyba poproszę o pieluchy albo książki dla Małego), bo już teraz toniemy w takiej ilości ubrań.

*Jak wygląda rozmiarówka dziecięca?*
DSCF6480.JPG


*Czego unikać?*
Sztucznych materiałów, wybieramy 100% bawełny! Ubranka delikatnie naciągamy w rękach i gdy puścimy mają wrócić do poprzedniego kształtu!
Unikać ubranek o żywych kolorach - barwniki mogą puścić w praniu
Unikać na początku sukieneczek, wymyślnych koszulek z odstającymi aplikacjami, falbanek - ma być prosto i luźno.


Stan na dzień dzisiejszy: wszystko posegregowane i zapakowane w worki próżniowe. Ubrania czekają na pranie.
DSCF6131.JPG





Dzisiaj mam do Was pytanie (zakładamy, że dziecko ma już nałożoną pieluchę):
*Co nakładamy dziecku na pieluchę i w jakiej kolejności?*



*Czy dobrze rozumiem, że są dwie drogi ubierania dziecka:*
a) *ubieranie dziecięce*
1 (body) + 2 (pajac lub udziwnienia pajacowe, a gdy obcięte na dole to + skarpety) lub + 3 (śpiochy) lub + 5 (ogrodniczki)
b) *ubieranie jak dorosłego*
1 (body) + 4 (spodenki) + 8 (bluza) ?

*Rodzaje ubrań, które znalazłam w darach od sióstr:*

*1. Body* - koszulka połączona z majtkami zapinana w kroku
Z tego, co wyczytałam podstawą ubioru malucha jest body. Nakłada się je zawsze jako pierwsze i to na nie lądują kolejne warstwy.
a) z krótkim rękawem
DSCF6084.JPG

DSCF6086.JPG

b) z długim rękawem
DSCF6087.JPG

DSCF6455.JPG

c) zapinane na bok
DSCF6090.JPG

d) bez rękawa
DSCF6091.JPG


*2. Pajace* - takie śpiochy ale z doszytymi rękawami
DSCF6095.JPG


*3. Śpiochy* - podstawa noworodkowa, brak rękawów, zapięcie na ramionach
DSCF6103.JPG


DSCF6104.JPG


*4. Spodenki*
a) bez stópek
DSCF6106.JPG

b) ze stópkami
DSCF6107.JPG

DSCF6456.JPG



*5. Ogrodniczki*
DSCF6109.JPG


*6. Pajace bez stópek*
DSCF6112.JPG


*7. Jak pajace, ale guziki w kroku*
DSCF6115.JPG


*8. Bluzy, kaftaniki, koszulki* - wspólny mianownik to rękawy, różnią się sposobem zapinania
a) ciepłe
DSCF6126.JPG

b) lekkie na zatrzaski
DSCF6127.JPG

c) wkładane przez głowę
DSCF6128.JPG

d) zapinane na bok
DSCF6129.JPG



*Inne ubranka:*

śpiworek
DSCF6108.JPG

dziwadła
DSCF6110.JPG

mięciutkie - chyba na zimne dni na górę?
DSCF6117.JPG

DSCF6121.JPG

DSCF6123.JPG


zapinane z tyłu, czy to ma sens?
DSCF6119.JPG


DSCF6120.JPG


*Pomóżcie mi ułożyć odpowiednie zestawień dla dziecka.*
*Chcielibyście coś dodać?*
*Jak Wy najczęściej ubieraliście malucha?*


Źródła:
- M jak mama, nr 4/2013, s. 40-43
- Pierwsze 2 lata życia dziecka - przewodnik dla rodziców, wyd. Medycyna praktyczna, s. 66-75
- kanał yt www.youtube.com/user/domowatv
- Mam dziecko, nr 12/2011, s. 22-23

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    mi tak hormony buzują i jeszcze jak patrzę na te ciuszki :)masakra, jakie to słodkie :)
     
  •  
     
    a sprawdzanie czy stopy czy ręce nie są zimne to nie ta droga - dziecko ma słabe krążenie i stopy mogą być zimne, a kark spocony

    btw - gazety dające instruktaż jak założyć dziecku spodnie chyba naprawdę nie mają już czym wypełniać stron ;)
     
  •  
     
    @Parole: Ooooo to chyba moja nie miała :D Bo szczerze nie pamiętam, by o tym wspomniała...I na pewno nie miała ich siostra mamy, która pierwsze bobo miała, gdy ja miałam 11 lat i pamiętam doskonale, pod czym jej dzieci spały.
     
  •  
     
    @€migrantka: ależ miały:) to moja mama przekonała mnie, że warto kupić śpiworek, bo sama nas w śpiworkach do snu kładła.
     
  •  
     
    Myślę, że dzieciaczki też są różne. Jedne dają znać (krzykiem lub płaczem), że jest im za zimno czy za ciepło. (Taka jest moja Adriana :) ). Inne po prostu nabawią się masy potówek, jak się je przegrzeje.

    Także zobaczysz sama, Gosiu.Ja na początku też nie byłam pewna, czy dobrze robię. Z czasem nabiera się wprawy.

    I to, co sprawdza się u jendego Malucha, nie musi się sprawdzać u drugiego. U mnie np. śpiworki leżą bez użytku, bo moja Mała "fikała" od początku i jak Jej się nóżki "zaklinowały", to był krzyk. Pod kocykiem był spokój. Kocyki czy kołderki bywają niepewne, bo jest ryzyko, że dziecko naciągnie je sobie na buźkę, ale u nas problemu nie było, bo ja mam tak czujny sen, że Mała ledwo stęknie w wózku obok łóżka i już nie śpię i sprawdzam, czy wszystko gra. Poza tym jestem zdania, że nasze mamy śpiworków nie miały i żyjemy i mamy się dobrze :)

    A skarpetki nakładam na śpioszki, półśpioszki czy rajtuzki -grzeją stópki i "blokują" je,żeby Mała się w nogawkach nie zaplątała.
     
  •  
     
    Wszystkiego się nauczysz :)
    A skoro masz termin na lato i będzie gorąco (zakładając, że pogoda będzie iście letnia), to Maluszkowi wystarczy body z krótkim rękawkiem i np. flanelowa pieluszka do przykrycia, gdy zaśnie lub na spacerku - aby słoneczko nie parzyło za mocno.

    Moja położna mi mówiła, że Maluszek powinien mieć jedną warstwę więcej niż my -dorośli. I że temperaturkę ciała najlepiej sprawdzać na karczku (jak ciepły, tzn. że dziecko nie marznie) i (czego nie wiedziałam wcześniej) należy sprawdzać, czy stópki są ciepłe. Po nich można poznać, czy Maluszek nie marznie.

    Moja Córa jest ze stycznia i w domu nakładałam Jej przeważnie body z długim rękawkiem i na to albo półśpiochy albo śpioszki albo spodenki. Dopóki mieszkanie było ogrzewane, to nigdy Małej nie było zimno. Teraz zdarzają się dni chłodniejsze i muszę mieć czujność, bo czasem body + spodenki czy rajtuzki, to za mało i łapki Mała ma zaraz jak lody. Wtedy śpiochy są bdb, bo góra (tułów) jest dodatkowo ogrzana.
     
  •  
     
    normalnie codziennie będziesz ubierać swojego synka inaczej :) hehe :) dwa razy w tym samym chodzić nie będzie :) hehe
     
  •  
     
    @TęczowaKraina: napisałam Ci pw
     
  •  
     
    @Małgoo: spokojnieee :P doskonale cię rozumiem....z resztą nie będę już nic pisać bo widzę, że źle mnie odbierasz ;)
    Zdrówka :D
     
  •  
     
    jeszcze odnośnie tej listy co niby jest potrzebne na początku, bazując na swoim dosyć świeżym doświadczeniu, radziłabym mniej body, śpioszków, kaftaników a jednak więcej pajacy. no i więcej par rękawiczek niedrapek. bo to się szybko brudzi a dzidzia często bierze  rączki do buzi. powodzenia i nie daj się zwariować ;p
     
  •  
     
    oj, zobaczysz, że na początku nie będziesz się bawić w zestawy, tylko ograniczysz się do pajaców. najwygodniejsze dla mamy i dla maluszka. moja córcia ma 5 miesięcy i w zasadzie dopiero teraz zaczynam ją stroić w rajtuzki, spodenki i body. body dopiero teraz, bo ona strasznie nie lubi wkładania przez głowę.no ale pod tym względem każde dziecko jest inne i akurat twój synuś może nie mieć nic przeciwko. będziesz rodzić w dosyć ciepłym miesiącu, więc nie ma co przegrzewać dziecka i zakładać body i na to jeszcze pajaca. szczególnie w domu. no ale to też kwestia indywidualnego podejścia matki. tak naprawdę wszystko przychodzi dosyć naturalnie i w pewnym momencie sama będziesz wiedzieć co jest najlepsze dla twojego dziecka. ja do tej pory walczę z moją mamą, która przecież wie wszystko najlepiej, mimo, że dzieli nas spora odległość i tak naprawdę ona nie wie jakie są upodobania Helenki.
     
  •  
     
    @Małgoo: Gosiu, ja nie twierdzę, że dostaniesz objawienia, na pewno wcześniej warto co nieco wiedzieć, chodziło mi o to, że każdy jest inny i co innego mu odpowiada i po kilku dniach sama się przekonasz, że to Ty jesteś specjalistką od tego, co Wy lubicie.
     
  •  
     
    Zoabaczysz,że w dobrej połowie nie zdąrzy pochodzić. Pamiętam jak z Anglii nazwoziłam ciuszków, a później żałowałam,ze dużo większych ciuszków nie kupiłam.

    Na początku dzidziusia ubiera się wygodnie w bodziaka,kaftanik bądź rajstopki. Sama zobaczysz,że instynktownie będziesz ubierałam :)
     
  •  
     
    Spodnie kompletnie sa nie praktyczne... Chyna ze maja sciagacz jak w bluzach a nie zwykla gume bo zawsze niepotrzebnie uciskaja brxuszki...
    My najczesniej uzywamy body kr rekaw lub bez rekawow i pajac z rekawami. Albo body z dl rekawem i na to spiochy. Kaftanikow nie zywam wcale-sciaga sie,nerki kiepsko opatulone... A do bodziakow wszystko dobierzesz i wsio pasuje. Takze body nigdy za duzo.
    Aaaa spodenek i kaftanikow uzywalam dla Vici jak miala pieluchy tetrowe i przebieralam ja co pol h bo co chwile byla obsikana. W innym przypadku zbedne. Hihihi jaki instruktaz zakladania ciuszkow :D
     
  •  
     
    Jak widzę te wszystkie wpisy, jak każdą rzecz trzeba mieć obcykaną - co kupić, co zabrać do szpitala, jak ubierać malucha, czym myć, jak karmić, czego nie robić + miliard innych szczegółów to jestem przerażona tym, że jak kiedyś będę w ciąży to nie dam rady tego wszystkiego ogarnąć :P
     
  •  
     
    ile ciuszków :D to nawet ja tyle nie mam hyhy :P
     
  •  
     
     
  •  
     
    Mój rodzony we wrześniu.Najlepsze były body i na to pajacyk(z nogami)-skarpetki ciągle spadają.Śpiochów , kaftaników nie lubiłam jakoś mi tak staroświecko wyglądały.Bardzo ważne jest zapinanie w kroku dzięki temu nie musisz rozbierać dziecka do rosołu żeby zmienić pieluchę, wystarczy rozpiąc między nóżkami.U nas pajacyki tak do 3  miesiąca pózniej body bluzeczka bawełniana i jakieś dresiki.ogrodniczki  fajne ale nie  wygodne dla dziecka(jeansowe).Śpiworek do spania świetna sprawa wiedziałąm że młody jest przykryty zaczęłam używać tako koło 3 miesiąca.wcześniej przykrywałam lekkim kocykiem pózniej rożkiem(mniejszy niż kołderka).Do spania tylko pajace+body wszystko co trzeba było zakryte
     
  •  
     
    gdyby każda mama była tak świadoma jak Ty i z taką radością oczekiwała dziecka, to nie byłoby tragedii :)
    Będziesz wspaniałą mamą :)
     
  •  
     
    @Szataniolek: Zobaczymy, zwrócę honor jeżeli faktycznie po porodzie coś się w mojej głowie zmieni, o ile dopuszczam coś takiego jak istnienie instynktu macierzyńskiego, o tyle wierzyć mi się (póki co) nie chce w to, że wszystko (gdy będę sama z dzieckiem, bez pomocy z zewnątrz) przyjdzie samo.
     
  •  
     
    Moim zdaniem dobrze, że się interesujesz zawczasu, niż miałabyś coś źle potem robić i dowiedzieć się poniewczasie, że tym mogłaś dziecku zaszkodzić.
    Zawitkowski dobry jest, pamiętam, że kiedyś właśnie i o ubieraniu prawidłowym widziałam coś, ale chyba w Dziecku zdjęcia, jak prawidłowo zakładać body, kaftanik, pajacyk.
    Z drugiej strony dziewczyny mają też trochę racji co do tego, że szybko sama zrozumiesz, co dla Ciebie i Pawełka jest najlepsze :).
     
  •  
     
    Na początku nie będziesz chciała tak majdac główką dziecka na boki więc mało zeczy zakładanych przez głowę. Te body i kaftaniki zapinane z boku są najlepsze. Do tego spodenki i skarpetki. Śiworek jest świetny ale przydaje się przy wiekszyb dziecku które się może odkryć.
     
  •  
     
    @pushthebutton: chyba nie ważne kiedy, ale ważne to, że w ogóle się zaczęło tematem interesować i dowiedziało się w porę mądrych rzeczy;

    a książka Zawitkowskiego fajna jest?
    Tracy mam przeczytaną, przyjaciółki jeszcze nie rodziły, siostry służą radą (ale trzeba wiedzieć o co pytać), idę jeść, bo Mały kopie
     
  •  
     
    Z jednej strony podziwiam systematyczność, z drugiej ciesze się, że pracowałam i nie miałam na takie rozkminki czasu :) :) :)
    dostałam ubrania od jedenj koleżanki, wybrałam sobie co mi się podobało od drugiej, kilka sztuk dokupiłam, wyprałam i wyprasowałam
    dostałam listę niezbędników od koleżanki - kupiłam
    kupiłam wanienkę, wózek i łóżeczko
    nawet nie miałam dość zapału by obejrzeć 10 odcinków szkoły rodzenia na yt
    bo na prawdziwą nie chodziłam programowo

    i tak - spłynęło na mnie :) wiedziałam, że trzeba podtrzymywać główkę, z książki Zawitkowskiego dowiedziałam się kilku chwytów, ale to już dopiero z Juniorem pod ręką - w teorii bym i tak nie mogła sprawdzić
    plus czytałam Tracy Hogg
    plus kilka dobrych rad od przyjaciółek
    że zapięcia na plecach niewygodne (potwierdzam, choć wsyztsko da się przeżyć)
    że lepsze śpiochy z odpinanymi dwoma nogawkami a nie tylko jedną
    że kłaść wcześnie spać, żeby mieć choć trochę wolnego czasu wieczorem
    że fajny jest ściemniacz do lampy
     
  •  
     
    @Parole: a wiem, znam kanał, oglądamy z Michałem
     
  •  
     
    bodziaki to podstawa! bardzo wygodne! :)
     
  •  
     
    jeśli chodzi o prawidłową pielęgnację malucha, to Paweł Zawitkowski pokazuje to z dużą wprawą:

    www.youtube.com/user/mamotatocotynato
     
  •  
     
    @Małgoo: spokojnie i bez szaleństw, gromadź wiedzę, pytaj :)
     
  •  
     
    @kosmomamma: ja póki co jestem na ubieraniu, jeżeli chodzi o postępowanie z noworodkiem (noszenie, przewijanie, karmienie - ogólnie postępowanie) jestem jeszcze daleko w polu, ale dojdę do tego powoli;
     
  •  
     
    @Małgoo: ale na brzuchu też leży, zatrzask nie czuć, guziki to największe zło
     
  •  
     
    @Haniya: haha może i działa, nie krytykuję tylko sobie pomyślałam, że jakby mnie tak związano to bym się wściekła i nie chciała tak leżeć
     
  •  
     
    @kosmomamma: z tym zapinaniem z tyłu chodziło mi o to, że przecież dziecko leży i czy mu będzie wygodnie na tych zatrzaskach leżeć
     
  •  
     
    Zapinane z tyłu ma sens :) STOP bo zaczynasz świrować. Ubranek jest cała masa. Rodzisz w lipcu więc będzie ciepło i Twój noworodek najlepiej będzie się czuł w pieluszce ;) i body lub koszulce, skarpety jeśli wieje lub będzie marudził, śpiochy na body lub koszulkę jeśli nie ma plus 30 - zasada jest taka maluch musi mieć o jedną warstwę więcej niż ty czyli ty sukienka mały body i śpiochy zapinane na szyi lub bez śpiochów ale zakryty pieluchą, ty sukienka i sweterek mały koszulka, np. śpiochy do pasa ze stópkami, sweterek. Zawsze masz kocyk aby przykryć więc ubieraj mniej i ubieraj warstwowo abyś mogła go rozebrać gdy okaże się za ciepło. Warstwowo oznacza lekkie, cienkie i o rożnej długości zamiast jednego pajaca. Pajace są dobre po kąpieli i na bardziej jesienne dni.
     
  •  
     
    Ale masz zapasów ;) fajnie jestes przygotowana.
     
  •  
     
     
  •  
     
    @Szataniolek: mam info od mojej siostry: każda mama ubiera jak chce, położne nie ingerują na Zaspie, nie zwracają uwagi, nie wnikają w to, co mama wymyśli
     
  •  
     
    @Pompolina: widzisz, a tu mi podpowiadają, że będę wiedziała co i jak, a wiedza w magiczny sposób spłynie na mnie. Pewnie, że się dowiem ile wlezie. Dzięki!
     
  •  
     
    i koniecznie Gosia dowiedz się jak podnosić takie Maleństwo. Wiele mam robi to bezmyślnie.
     
  •  
     
    W szpitalu to pewnie jednak Ci położne ubiorą małego, na youtube na pewno znajdziesz też filmiki, jak prawidłowo ubierać dziecko.
     
  •  
     
    a na samym początku polecam dziecko ciasno (ale oczywiscie w granicach rozsądku ;) ) zawijac w jakiś rozek, dziecko sie podobno od tego uspokaja, bo u mamy w brzuchu ciasno mialo, przynajmniej na moje dziecko to dzialalo
     
  •  
     
    możesz wszystko mieszac jak Ci fantazja podpowiada, sama dojdziesz do tego jakie zestawienia sa najwygodniejsze dla Ciebie i synka:)
    ja najbardziej lubilam zestaw bluzeczka i na to spiochy
    zapięcia z tyłu były moim koszmarek (pajace zapinane z tyłu)
    mialam takich ze dwie sztuki, obydwie tylko dwa razy zalozone, pierwszy i ostatni
     
  •  
     
    o jacie!!ale tego duużo :) Hela urodziła się w sierpniu i zakładałam jej body wszelkiego rodzaju plus skarpetki plus spodenki. przydały się zapinane sweterki czy bluzy. w pajacykach tylko sypia. kaftaników, śpiochów i półśpiochów nie używamy w ogóle :) sukienusie i spódniczki baardzo rzadko bo są niepraktyczne. sama zobaczysz z czym Ci będzie najwygodniej :*
     
  •  
     
    @pushthebutton: owszem, teraz, gdy mam wszystko spakowane, poukładanie (fizycznie i w mojej głowie) jestem spokojniejsza niż gdy cały burdel leżał za łóżkiem;

    naprawdę wolę doczytać, dopytać m.in. Was niż obudzić się potem z ręką w nocniku
     
  •  
     
    jeśli to Cie uspokaja :)
    ale tak naprawdę - wszystko wychodzi w praniu :)
    a przy położnej to pewnie będziesz miała dziecko w bodziaku owinięte szczelnie rożkiem czy innym kocykiem
     
  •  
     
    @TęczowaKraina: nigdy nie byłam sam na sam z noworodkiem, zawsze dzieciaki były już ubrane, nie będę dzwonić do Kasi np. o 5tej rano i pytać, czy body z krótkim pod czy na kaftanik. W moim odczuciu na to jest czas teraz.
     
  •  
     
    @TęczowaKraina: wolę przeczytać przed porodem jak ubierać dziecko, niż łapać się za głowę i krępować w szpitalu, gdy będę sama np. z krzyczącą położną; poza tym przy dziecku nie wolno mocno podnosić nóg, lepiej się przygotować, a nie liczyć, ze wiedza z nieba spadnie
     
  •  
     
    na  takiego małego brzdąca bardzo nie praktyczne ( jak dla mnie) są rzeczy wkładane przez głowe :)
     
  •  
     
    jejku ale ten Twój blog poukładany :) uwielbiam tu zaglądać! z pewnością wrócę do tych tematów w przyszłości jak będzie mi to potrzebne :)
     
  •  
     
    Nie wiem po co te wszystkie informacje z gazet. Sama będziesz wiedziała co i jak jak dzidzuś się pojawi. Poza tym najlepsze informacje możesz uzyskać od innych mam. Napisałaś że ciuszki masz od sióstr więc sądzę, że mają one dzieci. Najlepiej z nimi na takie tematy rozmawiać :D
    Powodzenia.
     
  •  
     
    ja zazwyczaj ubierałam tak jak siebie. jak byla malutka i bylo zimno to +jedna warstwa. jesli dziecko jest juz chodzace to jest mu cieplej niz nam wiecj-warstwa. napewno nie przegrzewac...u mnie sie to sprawdza, dziecko prawie 2 letnie a mielismy katar tylko raz.
     
  •  
     
    @Małgoo: masz tyle ciuszkow ze chyba najlepiej jak sprezentuja Maluszkowi goscie pieluchy wlasnie :) Ja pampkow nie uzywalam-kupowalam (a teraz pieluchomajtasy tej firmy) w Aldi ichniejsze o nazwie Cherubin i w niczym od papmkow sie nie roznia poza cena oczywiscie :D Jak bylam w PL to DADA sie sprawdzily :)
     
  •  
     
    Pajacyki na dzień sprawdzają się chyba tylko u maluszków, bo potem dziecko zaczyna się bardzo wiercić i nagle jedna nóżka może wyjść między napami na wysokości krocza ;). Oczywiście można założyć skarpetki, ale prędzej czy później spadną :).
     
  •  
     
    Pajacyki bez stópek, czy z krótkimi czy długimi rękawami i nogawkami oraz to pierwsze dziwadło, czyli bez rękawków i nogawek, to rampersy, moja ulubiona część garderoby maluszka.
    Spodenki ze stópkami to półśpiochy.
    Dziewczyny mają rację, sama przekonasz się, co Ci odpowiada, jak zajmowałam się dziećmi i bardzo lubię body i pajace lub body i spodenki, ale wiem, że są także fani kaftaników i śpiochów.
    W ciepłe dni latem dziecku wystarczy body/koszulka/rampers do samej pieluchy. W chłodniejszy dzień kaftanik/body i śpiochy lub body, spodenki i bluza/sweterek/kaftanik. A ten polarkowy ciepły pajacyk, jeśli jest na mały rozmiar, to może się przydać, jeśli temperatura na dworze zejdzie do ok. 20 stopni i mniej i będzie wietrznie.
     
  •  
     
    Gosi nie daj się zwariować :) rodzisz latem więc staraj się nie przegrzewać Pawełka :) mój Hubert jest z Grudnia i od zawsze starałam się ubierać "po dorosłemu" :) na początku najlepsze wydawały się mi pajace ale bardzo szybko z nich zrezygnowałam na rzecz body i jakiś bawełnianych, bez uciskowych skarpetek :D teraz, przy takich temperaturach ubieram synkowi jedynie rampersy :D
     
  •  
     
    O mamo ! No to młody ma garderobe :p powiem Ci że Twoje podejście do ciąży i posty bardzo duzo mnie uczy chociaż nawet o ciąży nie myślę na razie :p lepsze niż nie jeden poradnik :D
     
  •  
     
    I jeszcze jedno Twój maluch urodzi sie latem i jeśli bedzie gorąco to nie daj sie zwariować że musi mieć długie rękawy, mój urodził sie w lipcu i jak było 30 stropni to nikt by nie wytrzymał w długim rękawie w domu tez było ciepło wiec nawet na samym pampersie leżał
     
  •  
     
    Mlody to dziecko styczniowe,ale byl ubietany skromnie,body,spodenki lub polspiochy,bluza...na dwor czapa,kombinezon koc....
    W rodzinie brak dzieci,brak bylo pomocy przy mlodym po 2tyg.tak doszlan do perfekcji z ubieraniem ze tesciowa ktora nas idwiedzila byla w szoku jak mlodego ubieram,ze szybko sprawnie,teraz jest horzej bo ma 16miesiecy i ucieka ;)
    Duzo masz ubranek i fajnie cos sie zaplami nie musisz martwic sie tylko wyrzucic ;)
    Sama dojdziesz jak ubierac,wazne zeby nie za cieplo bo Pawelek dostanie potowki,bedzie marudny...
     
  •  
     
    pierwszy tydzień lub dwa to maleństwu wystarczy body z długim rękawem lub kaftanik, bo śpiochy mogą mu przeszkadzać, dziadzia woli mieć ciasno jak w brzuszku mamy, ja owijałam ciasno pieluszką i dzidzia spokojnie spała :)
     
  •  
     
    O Boże  Małgoo tylko nie daj sie zwariować :) Z doświadczenia wiem że pewnie bedziesz miała takie ubranka których nigdy nie założysz :) Ja miałam pełno takich nawet z metkami. A my ubieraliśmy sie od zawsze po dorosłemu a body to nosilismy tylko do 1 roku bo ja ich nie lubiłam odpinać, zapinać jak mały sie denerwował. Wszyscy zawsze mi sie pytali dlaczego on nie nosi pajaców albo bodów ale mi było nie wygodnie wiec nie nosił :)
     
  •  
     
    a Gucio jaki dumny i szczęśliwy :D
     
  •  
     
    Na Pa rozmiar...44 byl za duzy jak sie urodzil :D
     
  •  
     
    Ja zużywam masę bodziaków bez rękawków (o wiele lepiej układają się pod pajacami). A pajace to najwygodniejsze ubranie pod słońcem, zwłaszcza na początku, gdy zmieniasz pampersy non stop - nie potrzeba  skarpet i spodni - a noworodkowi bardzo ciężko założyć spodnie ;)A tak wystarczy rozpiąć kilka guzików.
     
  •  
     
    z taką ilością ubranek to prosić tylko o pampersy :)

    ja przez  pierwszych kilka dni przewijałam strasznie delikatnie i powoli ale z odwagą i dlatego preferowałam wszystko co rozpinane przez całą długość a że był grudzień to welurkowe pajacyki kaftaniki zapinane lub body z dł rękawem. Obecnie ubieram Olę w body z dł rękawem lub krótkim i spodenki bez stópek zależy od pogody. No i teraz jest mi łatwiej ubierać przez głowę długo tego nie lubiłam i nie zakładałam.

    Jak wychodziłam ze szpitala fajna młoda położna pokazała jak ubierać sprawnie i szybko takiego maluszka i co ubierać na różne pogody.
     
  •  
     
    @ElizabethJune: własnie tak myślę, żeby powiedzieć pieluchy albo zabawki. Z pieluchami jest też problem, bo nie wiem jakie Małemu podpasują. Zarówno mi, jak i gościom pewnie najlepiej pasowałyby Dada z oddalonej o 50m biedry.
     
  •  
     
    U mnie na początku najlepiej sprawdziły się body i pajacyki, bo tylko rozpinasz i zmieniasz pampersa, a jest to czynność wykonywana u noworodka non stop ;) teraz Pola ma 5 miesięcy, nie rąbie tak dużo ;) i zakładam jej i getry i rajstopki :*
     
  •  
     
    Moj maly urodzil sie prze zzime wiec ubieralam mu body a pozniej spiochy a w lecie pielucha+spodenki i koszulka / body. Wazne zeby nie przegrzewac malucha bo to tez nie jest dobre
     
  •  
     
    @TruskawkoweStudio: początek sierpnia, więc coś mi się wydaje, że same body i ew. skarpeciochy starczą przy np. 30st. C
     
  •  
     
    Dzięki Tobie dużo się uczę :* Pomocne wpisy i wszystko kopiuje i notuje:)!!
     
  •  
     
    @Happy- Go- Lucky: masz wszystko pod tym tagiem www.pinger.pl/(…)po_tagu…
     
  •  
     
    Ale kupa ciuszków, wpisy i komentarze czytam uważnie i chyba zaczne notować, bo ja nie mam jeszcze żadnego ciuszka :)
     
  •  
     
    Bodziak plus spodenki plus bluza
    Zależnie od panującej temperatury
    Do spania śpiochy - długie rękawy, długie nogawki ze stopkami
     
  •  
     
    to mój synek jak ponad normę ;) 17miesięcy a nosi 92/98 ;) hehe pamiętam.... to pranie prasowanie... ależ to była uciecha dla mnie  :D
     
  •  
     
    Sama przekonasz się, w co najlepiej ubierać będzie Ci dziecko- ja bardzo lubiłam body, bo podtrzymywało pieluchę i mega praktycznie przy przewijaniu.
     
  •  
     
    wszystko co zapinane z tyłu u noworodka to poraŻka, ja mimo odwagi nie zakładałąm tego :)
    Pod pajaca nie zakładałam nigdy body - nawet w zimie. To samo się tyczy np pajaców welurowych/polarowych - jak dla mnie mega to grube i raZ założyłam - to mi się tak Iga zapociła (mimo zimy i 20stopni w domu) Także nigdy więcej. Noworodka po domu ubierałam w same pajace - mega wygodne, łatwe do ubrania i rozebrANIA. a na dwór "wersję na dorosłego". Teraz pajace są do spania, a na dzień - co tylko mała ma w szafie ;)
     
  •  
     
    miałam mnóstwo pajaców i innych takich ale najwygodniej doprzewijania i na początku i w ogóle to opcja Body + Ty je nazywasz spodenki ze stópkami a ja na nie mówię półśpiochy, tego miałam mało i dokupowałam później:) ale to najwygodniejsza wersja była i nadal jest :)
     
  •  
     
    Ubieranie przyjdzie Ci samo, body to podstawa resztę wyczujesz sama, mój mały to np urodził się z niską waga i przez to często marznie i trzeba go grzac. JAk jest chłodniej to Ubieram body na to pajac i spodnie i bluza plus buty i potem w każdej chwili mogę bluzę ściągnąć i zostawic co ma pod spodem. DO 3 miesiąca życia raczej ubiera się dziecko w długie rzeczy z długimi rękawami bo mimo że ciepło to dziecko nie umie utrzymywać ciepła :)
     
  •  
     
    Faktycznie sporo masz tych ubranek dla maluszka :)
     
  •  
     
    pokażna kolekcja :)  a jeśli chodzi o ubieranie dziecka to są dwie zasady które ja stosuję, temperatura i zasada że dziecko powinno mieć jedno okrycie więcej..ale wszystko w granicach rozsądku :)
     
  •  
     
    patrzę na twoje wpisy i profesjonalne przygotowanie, czerpanie widzy skąd się da i uczenie się przed porodem i stwierdzam, że też kiedyś będę tak przygotowana jak Gosia :)
     
  •  
     
    Ja najczęściej ubierałam w body na krótki rękaw + pajac, albo body na długi rękaw + śpiochy. Początkowo ubierałam po kąpieli, tak spała przez noc i rano w tym chodziła. Po jakiś 2 miesiącach zaczęłam używać pajacy i rampersów jako piżamki, a Alina śmigała już w ciuchach bardziej dorosłych: body na krótki+bluzeczka+getry.
     
  •  
     
    @Małgoo: fajnie ze nie musialas nic kupowac, sporo zaoszczedzilas :) u mnie niestety nie mial kto nam oddac ubranek wiec musialam szalec w sh :) tam tez zdarzaja sie nowe ubranka :)
     
  •  
     
    Ja ubieralam swoje dzieci w body, kaftanik, spiochy lub body i pajac. Do spania po kąpieli obowiązkowo pajac. Zawsze przebieralam w czyste ubranka po kąpieli i miały specjalne pajace tzn tylko ubieralam je po kąpieli nie na codzień, ubrankausza byc przedewszystkim wygodne bez żadnych zawieść z tylu z miękkiej bawełny. Noworodki lubią mieć ciasno, kladlam w rozku zrobionym z miękkiego kocyka taka metoda mojej babci. Jak zawinela tak dziecko to spali spokojnie nawet ze 3-4 godziny.
     
  •  
     
    jeszcze trochę i mnie to czeka
     
  •  
     
    @Pompolina: ja jestem mega praktyczna, sama kupiłam kocyk i tetrowe pieluchy, wolę oszczędzać na ew. Leki, szczepienia itp.
     
  •  
     
    Najczęściej umierałam swojego malca w pajace i body z krótkim rękawem (to jak juz było naprawdę gorąco). Były najwygodniejsze i do zakładania i do zdejmowania. Kaftanikow i śpiochow nie lubilam w ogóle,  ale skoro je mialam, to dziecku służyło za piżamke.
     
  •  
     
    7 to rampers :) duuuuzo tegoo masz. Zadziwiasz mnie, ze nic Cie w sklepach nie kusi!
     
  •  
     
    Kochana sama zobaczysz jak Tobie i Mluszkowi bedzie wygodniej-u mnie byl bodziak (najlepiej zapinany z przodu albo boku), na to pajacyk (zapinany z tylu jest fajny do przewijania, ulatwia co nieco tak samo zapiecie w kroku), w upaly sam bodziak+skarpetuchy, czasem jakies mieciutkie spodenki, pozniej juz dresiki i takie tam ale pajace jako pizamki moglabym i do teraz uzywac, niestety Lobuz za wielki (juz nie robia takich) i tylko jeden mi sie trafil ;)
     
Wikistrony: